Serwis kibiców Górnika Łęczna

[Relacja] Górnik Łęczna – Odra Opole (16.05.26)

Ostatni mecz domowy z pozycji „świeżego” spadkowicza z perspektywy Trybun oglądało 1365 kibiców. Trybuna B tego dnia liczyła dokładnie 532 osoby. Przed meczem Trybuna usłyszała z gniazda parę konkretnych słów co zdecydowanie wpłyneło mobilizacyjnie na doping tego dnia, który prowadziliśmy w asyście 2ch bębnów. Od początku nie zważając na naszą sytuację w tabeli i wiedząc, że Górnik TO MY ruszyliśmy z mocnym dopingiem. Nikt się nie oszczędzał, jeden drugiego nakręcał, każda jedna osoba z Trybuny włączała się w pomoc w dopingu. Zaczeliśmy od „Jestem za drużyną swą”, która tego dnia miała bardzo wymierny wydźwięk. Całkiem mocno wychodziły nam przyśpiewki ” Jesteśmy z Tobą tu Górniku mój..” i „Weź serce swe..”, które lecieliśmy po dobrych kilkanaście minut. W między czasie pamiętaliśmy o pozdrowieniach dla Braci po drugiej stronie muru i dla naszych kumpli z Chełmianki Chełm. Całkiem mocno poszła przyśpiewka „Górniczku jesteśmy z Tobą” w asyście uniesionych szali. Tutaj należą się słowa uznania dla każdego kto pamięta o wziętym na mecz szalu. Od dłuższego czasu nasza Trybuna przepełniona jest szalami co daje fajny wizualnie efekt. Doping był równy, głośny, jeden za drugiego oddawał serducho i mało kogo w sumie interesowało to co się dzieję na boisku. Drugą połowe zaczynamy trochę ospale. Znowu gniazdowy musiał „obudzić” towarzystwo rzucając pare motywacyjnych słów co dało wymierny efekt. Dopingowaliśmy do końca, bez większych przestoi starając się przekraczać kolejne poziomy wydobywanych decybeli. Na wyróżnienie zasługuję przyśpiewka „I znowu na Trybunie B”, która po wyciszeniu połączona ze wstawaniem brzmiała na prawdę konkretnie. Trybuna B mimo wyniku dawała z siebie wszystko, Trybuna B bawiła się przednio, Trybuna B zaprezentowała się tak jak ten Klub na to zasługuje. Kawał dobrej roboty Górnicy. Po kolejnym słabym meczu w wykonaniu naszych piłkarzy przeprowadzamy z nimi pod Trybuną męską rozmowe, której treść zachowamy dla obecnych tam. Rozumiemy, że można być słabszym i przegrać ale nigdy nie zrozumiemy, nie zaakceptujemy i nie będziemy godzić się bez względu na okoliczności na przejście obok meczu bez walki i ambicji przez ludzi którzy noszą i reprezentują nasz święty Herb na boisku.
Górnik w meczu o nic przegrywa u siebie z drużyną Odry Opole grającą również o nic 0:2 po bezbarwnej grze co potęguje nasze wkurwienie.
Kibiców Odry Opole w sektorze gości zameldowało się 106 osób.

Ostatni mecz domowy sezonu 25/26 stał się faktem. Na podsumowania tego sezonu przyjdzie czas, ale mimo wyników, sytuacji w Klubie i całej okołoklubowej otoczki, która nie pomagała możemy napisać jedno – my Kibole Górnika daliśmy z siebie wszystko i bezwarunkowo. Dzięki dla każdego Zielono-Czarnego fanatyka, który dołożył swoją cegiełkę do budowania wielkiego Górnika i tego jak prezentowała się Trybuna B na meczach domowych tego sezonu.
Przed nami ostatni wyjazd – kierunek Łódź. Jedziemy tam jako pewni spadkowicze. Zróbmy wszystko, żeby godnie zaprezentować markę Górnik. Wszyscy do Łodzi !

W GÓRNIK WIERZYMY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.