Serwis kibiców Górnika Łęczna

Górnik Łęczna – Korona Kielce 3-2

Leczna, 13.02.2016 EKSTRAKLASA PILKA NOZNA MECZ Gornik Leczna - Piast Gliwice POLISH LEAGUE FOOTBALL GAME Gornik Leczna - Piast Gliwice NZ Radoslaw Murawski , Jakub Swierczok FOT. PRZEMEK GABKA / 400mm

W meczu 24. kolejki Ekstraklasy piłkarze Górnika pokonali na własnym stadionie Koronę Kielce 3-2. Wszystkie bramki dla „Zielono-Czarnych” strzelił Jakub Świerczok!

Ależ to była pierwsza połowa! Już w 2. minucie Grzegorz Bonin podał do Jakuba Świerczoka, a ten wpadł w szesnastkę rywali i oddał kąśliwy strzał w kierunku dalszego słupka. Chybił o kilkanaście centymetrów. Drugą próbę zaliczył chwilę później, ale tym razem dobrze spisał się strzegący bramki Zbigniew Małkowski.

Na odpowiedź Korony, i to skuteczną, nie trzeba było długo czekać. Łukasz Sierpina pobiegł prawym skrzydłem żeby dośrodkować. W polu karnym czekał już Bartłomiej Pawłowski, który odwrócił się pomimo obrońcy na plecach i wpakował piłkę do siatki. Goście wyszli na prowadzenie.

Łęcznianie od razu rzucili się do odrabiania straty. Zaczęło się od niecelnego uderzenia Grzegorza Piesia, ale w 11. minucie było już naprawdę blisko wyrównania. Wtedy Jakub Świerczok postanowił huknąć z trzydziestu metrów, piłka trafiła w poprzeczkę, a potem odbiła się od linii. Dobijać próbował Grzegorz Bonin, ale nie pocelował w bramkę.

Górnik grał, a goście strzelali. W 18. minucie jeden z kielczan zagrał długą piłkę za plecy obrońców. Z linii wybiegł Dziugas Bartkus, lecz źle ocenił dystans, co bezlitośnie wykorzystał Airan Cabrera i kopnął do opuszczonej bramki. Zrobiło się 0:2, więc część kibiców zaczęła już pewnie myśleć nad wcześniejszym powrotem do domu.

Piłkarze Jurija Szatałowa nie zamierzali się jednak poddawać. Zaraz po wznowieniu od środka do piłki dopadł Jakub Świerczok, po czym postanowił minąć pilnującego go obrońcę „ruletką”. Defensor Korony spóźnił się z interwencją i sfaulował, w efekcie czego sędzia podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i zamienił ją na kontaktowego gola.

W 23. minucie okazję do wyrównania miał Damian Jakubik. Lewy obrońca zdecydował się na rajd lewą stroną, minął dwóch rywali i został mu do pokonania tylko bramkarz. Niestety trafił prosto w niego. Gołym okiem było jednak widać, że Górnik ma coraz większą przewagę. Potwierdziło się to w 40. minucie. Zielono-czarni długo grali z jednej strony na drugą, aż w końcu prostopadłe podanie otrzymał Grzegorz Piesio. Dmitrij Wierchowcow go wyciął, a że wszystko działo się w polu karnym, to sędzia musiał po raz drugi wskazać na „wapno”. Tym razem Jakub Świerczok strzelił podcinką – i w tak efektowny sposób doprowadził do remisu.

Po zmianie stron sytuacji na bramkę było mniej, co nie znaczy, że zawodnicy całkiem zrezygnowali z walki o trzy punkty. W 58. minucie Przemysław Pitry próbował zaskoczyć Zbigniewa Małkowskiego kąśliwym strzałem z rogu szesnastki, lecz bramkarz z Kielc nie stracił czujności. Jeszcze lepszą interwencją wykazał się kilka minut później Dziugas Bartkus, który złapał futbolówkę mimo mocnego strzału głową.

W 68. minucie zielono-czarni zaatakowali tak, jak lubią najbardziej, czyli kontrą. Kiedy piłka skierowana do Grzegorza Piesia uciekła aż pod linię boczną, wydawało się, że z akcji nic już nie będzie. Wtedy nasz skrzydłowy rozejrzał się i dostrzegł wbiegającego na krótki słupek Jakuba Świerczoka, po czym dośrodkował wprost na jego głowę. Napastnik z dziesiątką na plecach złożył się do „szczupaka” i trafił obok interweniującego golkipera, zaliczając tym samym hat-tricka. Górnik doprowadził ze stanu 0:2 do 3:2!

Do końca spotkania nie działo się już zbyt wiele, ale jeśli ktoś miałby strzelić następnego gola, to bliżsi byli łęcznianie. Dzięki zdobytym trzem punktom droga do miejsca w czołowej ósemce będzie dużo prostsza. Za ten kapitalny mecz naszym piłkarzom należą się gromkie brawa!

 

Bramki:16xbramka-akcja 1-0 Pawłowski 8′ 2-0 Cabrera 17′ 2-1 Świerczok 19′(k) 2-2 Świerczok 40′(k) 3-2 Świerczok 69′

Żółte kartki: 16xyellow-card Mierzejewski (Górnik)– Sylwestrzak, Wierchowcow, Dejmek, Trafford (Korona)

GÓRNIK ŁĘCZNA: Bartkus – Mierzejewski, Pruchnik, Bozić, Jakubik – Bonin (88′ Barreno), Bogusławski, Danielewicz (74′ Tymiński), Pitry, Piesio – Świerczok (89′ Śpiączka)

KORONA KIELCE: Małkowski – Rymaniak (46′ Trafford), Wierchowcow, Dejmek, Sylwestrzak – Sierpina, Fertovs, Jovanović, Aankour (83′ Sekulski), Pawłowski (83′ Zając) – Cabrera

Sędziował: ref Daniel Stefański

Widzów: att 3833

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.