Serwis kibiców Górnika Łęczna

[Relacja] Górnik – Stal Rzeszów (14.03.26)

Mimo szorowania od długiego czasu po dnie ligowej tabeli i braku wyników stawiamy sobie za cel przebić najlepszą naszą liczbę wyjazdową z Rzeszowa (202) i udowodnić że Trybuny na Górniku wbrew sportowym wyczynom mają się dobrze. „Nie jeździmy dla wyników” – z tym hasłem ruszyliśmy z wewnętrzną mobilizacją na to spotkanie wśród Zielono-Czarnej społeczności. Na sobotnim wyjeździe do oddalonego o 200 KM Rzeszowa byliśmy obecni w 213 osób. Trasa przebiegła sprawnie z postojem na modlitwę pod pomnikiem Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Domostawie. Wejście na sektor gości bezproblemowe. Ruszamy z dopingiem w asyście bębna od momentu wejścia ostatniego kibola.
Z naszej perspektywy nasz doping w 1 połowie stał na dobrym poziomie. Odczuwalne było zaangażowanie kiboli we wsparcie naszego Górnika. W drugiej połowie staramy się mimo niekorzystnego wyniku dalej robić swoje raz z lepszym raz z gorszym skutkiem. Poszło trochę bluzgów w kierunku kibiców z Hetmańskiej w odpowiedzi na ich werbalne zaczepki. Na „wyróżnienie” zasługuję znowu końcowe kilkanaście minut meczu. Górnik przegrywał, ktoś świadomie dał do zrozumienia, że być może to ostatnie nasze mecze w 1 lidze, ludzie to podłapali i znowu wszyscy potrafiliśmy się zjednoczyć i skupić na jednym celu jakim jest doping. „Weź serce swe..” leciało już do momentu podejścia piłkarzy pod nasz sektor. Całokształtu dopingu nie będziemy oceniać z racji specyficznej akustyki na rzeszowskim stadionie, ale chcemy widzieć takie zaangażowanie w doping i taką wiarę w serduchu przez cały mecz jak przez te ostatnie +/- 10 min.. Nasze trudy zostały nagrodzone bramką w ostatniej sekundzie spotkania przez Kamila Orlika na wagę remisu, który jeszcze podtrzymuje nas przy 1-ligowym życiu. Po meczu chwilę rozmowy z piłkarzami, pamiątkowe zdjęcie i wracamy na Lubelszczyznę gdzie meldujemy się ok 1 w nocy. Z nami tego dnia 14 kibiców Chełmianki Chełm co przekłada się na ogólną liczbę wyjazdową równą 227 osób. Dziękujemy za wsparcie.

Podziękowania dla wszystkich kibiców obecnych na tym wyjeździe w szczególności dla grup z poza naszego miasta, które licznie wspierały tego dnia Górnika w Rzeszowie. Udowodniliśmy po raz kolejny, że Górnik to nie moda, że Górnik to nie wyniki, że mimo gorszego okresu Górnik trzyma się razem i rośnie w siłę. Górnik to RODZINA.
Nie zwalniamy tempa, mobilizujemy się jeszcze mocniej. Walka dalej trwa…

W Górnik Wierzymy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.