
Sobotni mecz z drużyną Wieczystej Kraków przyciągnął na Trybuny 1522 osoby. Trybuna B tego dnia liczy dokładnie 559 osób. Co warte odnotowania w końcu spora część kiboli pojawia się na długo przed pierwszym gwizdkiem na Trybunie, dzięki czemu już w czasie rozgrzewki piłkarzy zarzucamy głośne „Jesteśmy z Wami” i testujemy nasze możliwości wokalne tego dnia bawiąc się troszeczkę dopingiem. Oby to nie był jednorazowy zryw. Zachęcamy i namawiamy, żeby pojawiać się na stadionie jak najwcześniej – czas spędzony wśród kumpli jest najlepszą integracją naszego górniczego środowiska. Od początku meczu prowadzimy doping w asyście 2-ch bębnów. Tego dnia nasz doping możemy uznać za solidny. Zdarzyły się jakieś pojedyncze słabsze momenty ale były one marginalne. Czy przy dłuższych naszych przyśpiewkach czy przy krótkich TrB tego dnia dawała z siebie bardzo dużo – wszyscy razem i każdy z osobna co dawało na prawdę dobry efekt. Kolejny raz udowodniliśmy że wyniki są dla nas sprawą trzeciorzędną. Pomimo niekorzystnego przebiegu boiskowych wydarzeń wspieramy naszych grajków do końca meczu, a to co się działo od 82 minuty przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. „I znowu na Trybunie B..” Nasze hasło, nasza przyśpiewka, nasza tożsamość. Bez nadziei na korzystny wynik i mimo boiskowej żenady robimy przez ostatnie minuty konkretną robotę, gdzie zaangażowanie i poziom decybeli kipiały do granic możliwości. Był to piękny pokaz kibicowskiego fanatyzmu. Zabawa na Trybunie B była tak przednia, że lecieliśmy tą przyśpiewkę jeszcze na długo po końcowym gwizdku sędziego zapominając totalnie o wyniku tego spotkania. Pokusimy się o stwierdzenie, że gdyby nie to że piłkarze stali pod Trybuną dobrych parę minut to bawilibyśmy się przy dopingu na Trybunie do samego rana :) Trybuna B – 100% FANATYZMU to nie puste hasło, udowodniliśmy to razem.
Na tym spotkaniu zaprezentowaliśmy oprawę. Pomimo notorycznego utrudniania nam przez wiadome służby prezentowania naszych prac ( blokowanie sektorówki przed wejściem przy okazji meczu derbowego czy wynoszenie naszych opraw z pomieszczeń stadionowych, wezwania) udaję nam się w końcu zaprezentować owoc naszej pracy. Na oprawę składa się prosta sektorówka z napisem „GÓRNIK ŁĘCZNA” z herbami Górnik i miasta Łęczna dopełniona transparentem z hasłem „W sercu miłość jedna” inspirowana tekstem naszego kolegi R z Lubartowa z kawałka zapowiadającego mecz ze Stalą Rzeszów. Całość dopełniło 80 rac zielonych i czerwonych na bokach sektorówki. Oprawa prosta, schludna, smaczku dodaję fakt, że większość pracy przy delikatnej pomocy starszych ultrasów z grupy ES’04 wykonała nasza młodzież stawiająca pierwsze kroki w świecie Ultras w wieku 13-17 lat – ocenę prezentacji pozostawiamy tym dla których to robimy czyli dla Was kibice Górnika. A dla czworonogów jasny przekaz – co byście nie robili, jak kurewsko byście nie zagrywali to nas nie pokonacie a wasze działania mobilizują nas jeszcze bardziej – ULTRAS NIGDY NIE ZGINIE. CHWDP
Na tym spotkaniu dodatkowo wywieszamy transparent z hasłem „Bedi wracaj do zdrowia” dla naszego piłkarza który jest po ciężkiej operacji. Jako człowiek i podejściem sportowym jako piłkarza do gry w naszych Barwach po prostu na to zasługuję. Dodatkowo z Trybun leci głośne „Wracaj do zdrowia”. Górnik to jedna Rodzina o swoich nie zapomina – zdrówka Bedi, czekamy na Ciebie !
Górnik przegrywa kolejny mecz, tym razem 0:3. Bez względu na ten wynik, jeszcze mocniej dajemy do zrozumienia piłkarzom że wierzymy i walczymy razem. Nagrywamy razem z nimi krótką zapowiedź najbliższego wyjazdu do Rzeszowa i rozchodzimy się na swoje rejony.
Dziękujemy wszystkim obecnym na tym meczu za solidną zabawę i konkretny doping tego dnia ! Niezależnie od wyników..
WGW