Serwis kibiców Górnika Łęczna

[Relacja] Górnik Łęczna-Wisła Kraków (21.09.25)

Mecz z krakowską Wisłą przyciągnął na Trybuny łęczyńskiego stadionu 2680 osób. Kołowrotki Trybuny B przekroczyło tego dnia 598 kibiców. Od początku meczu dopingujemy Górnika w asyście 2ch bębnów. Doping na początku meczu stał na dobrym poziomie. Rozpoczęliśmy od mocnego „Jestem za drużyną swą..” i nie zważając na naszą ligową sytuacje razem nakręcaliśmy się by dać z siebie wszystko i być dla naszych piłkarzy dodatkowym motorem napędowym w walce o pierwsze zwycięstwo w sezonie. Nasz doping spotęgowała szybko strzelona bramka przez Górników. Dłuższy czas wykorzystujemy przyśpiewkę „Jesteśmy z Tobą tu Górniku mój..”, która całkiem solidnie wychodziła tego dnia. W końcu Trybuna dostosowała rytm śpiewu pod bęben – powoli, rytmicznie i melodyjnie bez krzyków. Im dalej w mecz tym nasz doping słabł. Niby było wszystko okej, niby wykorzystywaliśmy nasz różnorodny repertuar, niby Trybuna A pomagała ale brakowało w tym jakiegoś błysku. Możemy usprawiedliwiać się lejącym się żarem z nieba, który tego dnia mocno dawał się we znaki, ale takie rzeczy nie powinny mieć wpływu na naszą dyspozycję, szczególnie na meczach w naszym domu. Drugą połowę rozpoczynamy od „Górniczku jesteśmy z Tobą” z szalami w górze. Dobrze szły przyśpiewki „Weź serce swe..” i ” I znowu na Trybunie B..” ale znowu mocny doping przeplatany był słabszymi, ospałymi momentami z naszej strony. Wiemy że przeskoczenie pewnego poziomu bez dachu nie jest możliwe, wiemy że nasze asy prezentują boiskowe dno, ale nie raz pokazaliśmy że nawet bez tego handicapu nad głową nasz doping może się głośno, równo i fanatycznie nieść jeśli każdy wkłada w doping 100% serca. Nie mamy czego się wstydzić, jeśli chodzi o ten mecz, ale czujemy mega niedosyt bo jesteśmy świadomi że nie wykorzystaliśmy maksymalnie potencjału ludzkiego, który tego dnia reprezentował Trybunę B. Z widocznych plusów tego spotkania to zielone koszulki, ogromna ilość szali co za każdym razem cieszy i nasza liczba – oby tak dalej Kibole, choć dalej liczymy na więcej. 
Górnik pomimo szybko zdobytej bramki, sporą część drugiej połowy gra w osłabieniu i finalnie przegrywa z Wisłą Kraków 1:2 dostając bramkę klasycznie po 90 minucie spotkania i wydłuża serię bez zwycięstwa do 21 meczy…
Pomimo wszelkich prób zblokowania wejścia dla gości z naszej strony do ostatnich godzin przed meczem, ostatecznie kibice z Krakowa oglądają mecz z sektora przyjezdnych w liczbie 376 osób. Mecz z obustronną wymianą uprzejmości.
Mamy nadzieję że Klub będzie tak ekspresowo i efektywnie działał na rzecz promocji w regionie, pozyskiwania finansów i rozwijania Górnika jak w przypadku usterek stadionowych, które wystąpiły w noc poprzedzającą mecz na sektorze gości. Jak chcecie coś zrobić to potraficie, gorzej że nie wtedy kiedy trzeba.

GÓRNIK TO MY !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.