Serwis kibiców Górnika Łęczna

Relacja z wyjazdu do Łodzi!

Mecz w Łodzi z Widzewem to spotkanie na, które nie trzeba fanatyka namawiać, jednak ostatnie wyniki naszych piłkarzy zwykłych oglądaczy nie zachęcały do wyprawy na stadion Widzewa.

Przedmeczową propagandę ograniczamy jedynie do tej internetowej. Nasz wyjazd praktycznie do ostatniej chwili znajdował się pod znakiem zapytania, a to za sprawą odpalenia pirotechniki podczas meczu Widzewa z Resovią i związanym z tym dużym prawdopodobieństwem zamknięcia trybuny z, której dopingują miejscowi, a nawet i całego stadionu. Całe szczęście decyzja nie zapadła i mogliśmy wyruszyć do oddalonej o ok. 320 km od Grodu Dzika Łodzi.

Z Łęcznej wyruszamy w sile dwóch autokarów, jednego busa i czterech aut. Na trasie dołączyli do nas kibole Motoru, oraz dwa autokary fanatyków Chełmianki. Trasa mija nam szybko i spokojnie, pod stadionem Widzewa jesteśmy na około godzinę przed meczem. Wejście na sektor bez większych problemów, pod stadionem zostaje jedynie jeden zakazowicz z Lublina.

Na miejscu na sektor gości udaje się z nami grupa  22 piłkarek Górnika, które następnego dnia rozgrywały mecz z SMS-em Łódź. Ostateczna liczba na sektorze gości to 313 osób (+1 zakazowicz) w tym 104 osoby z Chełmianki oraz około 50-ciu Motorowców. Wielkie Dzięki za zajebiste wsparcie!!!

Na płocie wieszamy dwie fany: „Goście”, „Górnicy”. oraz dwie flagi Chełmianki: „Duma Miasta-Chełmianka” i „Chełmianka”. Na początku spotkania został wywieszony trans skierowany do jednego z widzewskich fan clubów:  „fc Chełm – Konfident Family”. Został on jednak zerwany przez ochroniarki.

Doping tego dnia stał na dobrym poziomie, nie obyło się be obustronnych bluzgów. Trzeba przyznać, że doping Widzewa robie wrażenie w szczególności gdy włącza się do niego cały stadion.

Piłkarze po bezbarwnym meczu przegrywają trzeci mecz po rząd tym razem 3-0. Po meczu zawodnicy podchodzą pod sektor gości i dziękują nam za przybycie. Po odczekaniu 45 minut po meczu wychodzimy ze stadionu, udajemy się do naszych środków lokomocji i ruszamy w drogę powrotną do Grodu Dzika.

Droga mija spokojnie z większym bądź mniejszym balastem, a kilka czerwonych barw tego dnia zmienia właściciela.  W Dzikim Mieście jesteśmy ok godz. 5 nad ranem.

7 odpowiedzi do artykułu “Relacja z wyjazdu do Łodzi!

  1. WIDZEW

    Szacun za wizytę w SERCU ŁODZI
    Oby częściej klatka wypełniała się przez kibiców innych ekip
    Piłka nożna dla KIBICÓW

  2. Eeepc1910

    Resovia też dawała radę,ale napinanie się w stronę sektora rodzinnego lekko nie na miejscu.tak wiem tam tez siedziały gorące głowy.ogolnie pk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.