W latach 90- tych i na początku obecnego stulecia kiedy mówiono w mediach o kibicach tylko w negatywnym świetle. W sumie do dzisiaj tak zostało. Problem mediów polegał na tym, że ten zły kibol to typowy jak się zdawało przedstawiciel młodego pokolenia. Taki stan rzeczy był i jest nie do przyjęcia. Ale chyba znaleziono sposób. Dalsza część tego artykułu jest posuniętą wręcz do granic absurdu próbą przedstawienia spiskowej teorii dziejów. Zalecane jest więc cykliczne nabieranie dużej dawki świeżego powietrza w trakcie lektury.
Serbska scena- enklawy i eksklawy cz.1
Przy publikacji pierwszych części cyklu myślałem, że całość mam już opanowaną, jednak niepohamowana chęć dzielenia się wiedzą spowodował, że z serii, która miała na TrB zająć najwyżej 7 tygodni powstał dłuższy cykl. Konieczne jest dodanie informacji chociażby takich, jak te zamieszczone dzisiaj. Bałkany to zupełnie inny świat. Pełen dziwnych podziałów, często ciężkich do zrozumienia dla Polaka. Z tego też powodu opisując scenę serbską musimy zajrzeć do sąsiedniej Bośni i Hercegowiny.
Najbliższy rywal- Victoria Rybczewice
Wróciliśmy z Oleśnik. Kalesony już chyba wszystkim wyschły, więc czas na zapowiedź kolejnego rywala, który odwiedzi nas w nadchodzącą niedzielę o godz. 17:00. Z kibicowskiego punktu widzenia jest to ważny mecz, ponieważ po pierwsze gra Górnik, a po drugie ciągle trwa konkurs osiedli i w sumie zbliża się on do końca. Niedzielne spotkanie będzie przedostatnim na naszym terenie przed końcem rozgrywek. Warto się zmobilizować i mimo słabego rywala wystawić jakiś większy młyn.
Po wyjeździe do Oleśnik
„No i pojechali.” Ten tekst z westchnięciem powtarzali pewnie między sobą miejscowi stróżowie prawa kiedy ostatnie auta z Górnikami znikały za zakrętem. Wąsy srali się przed naszym wyjazdem jakby mieli do czynienia z pierwotnymi plemionami wyrzynającymi się na wzajem w pień. Ale tak to jest jak się pół roku wcześniej wyśle chama do miasta na mecz, a ten się zachować nie potrafi, tylko macha scyzorykiem.
produkt
Szybko, łatwo i przyjemnie. Cokolwiek opatrzone tymi cechami przykuwa uwagę bardziej niż np.: stopniowo, trudno i w bólach. W futbolu podobnie. Będąc kibicem wielkiego klubu z zachodu Europy możesz: szybko- dokonać zakupów w sklepie internetowym, łatwo- obejrzeć mecz drużyny (chociażby w tv, czy internecie) i przyjemnie- posadzić dupę na miękkiej sofie w przeszklonej loży vip. Sama wygoda, wszystko idealnie skomponowane i pasujące każdemu kibicowi, nawet z najdalszych zakątków świata. Ale na pewno chodzi tu o kibica?
Górnicy On Tour- Oleśniki
Jedziemy w sobotę, prezes Oleśni Oleśniki wreszcie się zdecydował. Próbowaliśmy wcześniej przesunąć termin, ale on zapierał się rękami i nogami, aż w końcu sam wyszedł teraz z taką propozycją. Postać jest z niego niezwykle barwna, co potwierdzi każdy, kto miał wątpliwą przyjemność prowadzić z nim rozmowę. Jak zwykle słowo na drogę przed wyjazdem.
Po meczu z Dysem
Wjazd na murawę, alkohol na stadionie, niecenzuralny transparent, nagie tańce- tak wyglądał mecz z DYSnamem. Ciekawe czy był na meczu obserwator, który zamknąłby nam stadion na cały przyszły sezon. Dzicz, bydło i rozpusta. W sumie to tak, jak powinno być.
Oglądałem modern football
Tytuł niczym wyznanie na spowiedzi Fanatyka, ale nie będzie tak strasznie. Czasem los krzyżuje nasz życiorys z osobami zupełnie od nas różnymi. Obowiązki służbowe więc pozwoliły mi poznać kibica Barcelony. Śmiałem się w duchu podobnie jak każdy z czytających to teraz kiedy dowiedziałem się z kim mam do czynienia. Z ciekawości postanowiłem wejść na chwilę w ten inny świat. Chociażby po to, by sprawdzić czy mam rację w swoim „againstowym” podejściu do tematu. No i co się okazało? Sprawdźcie sami.









